IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Medycyna


Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematuShare | 
 

 Medycyna

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość


avatar
konta specjalne
PisanieTemat: Medycyna   Sob Lip 30, 2016 9:44 am


Medycyna

W latach 40. medycyna  jest jedną z najprężniej rozwijających się dziedzin nauki. Nie bez powodu wieku XX został nazwany „wiekiem antybiotyków”. Przełomowym wydarzeniem było bowiem odkrycie w 1928 roku przez Alexandra Flemminga penicyliny – pierwszego antybiotyku – co otworzyło naukowcom drogę do kontynuowania bardziej skomplikowanych badań nad kolejnymi lekami.

Szczególnie dużo uwagi poświęcano anestezjologii oraz patologii. Pierwsze metody usypiana pacjentów (najczęściej chloroformem) umożliwiały przeprowadzanie skomplikowanych (jak na tamte czasy) operacji, bez odczuwania bólu przez operowanych. Powstawało również wiele pierwszych laboratoriów, w których odpowiednio wykształceni uczeni badali nowopoznawane bakterie oraz wirusy wyzwalające określony choroby, aby odnaleźć nowe sposoby na ich diagnozowanie i eliminacje.

Uwagę naukowców oraz lekarzy zaczęły zwracać również schorzenia, dzisiaj znane pod terminem alergie. Przeprowadzano pierwsze badania polegające na wstrzykiwaniu surowic zwierzęcych ludziom i badania reakcji skórnych. Substancje, które je wywoływały jeszcze przez długi czas nazywane były reagenami. Za odkrycie i badanie tzw. anafilaksji (czyli natychmiastowych reakcji  organizmu) Nagrodę Nobla otrzymał Charles Rchet, paryski profesor fizjologii.

Warto wspomnieć również o licznych odkryciach substancji odurzających oraz narkotyków, wtedy jeszcze mających ogromne zastosowanie wyłącznie w leczeniu oraz wspomaganiu funkcji życiowych niemieckiego wojska. Żołnierzom oraz pilotom podawało się amfetaminę (przede wszystkim w formie produktów spożywczych, jak czekolada, lub leków, np. pervitinu). Znane właściwości środka odurzającego prowadziły do poprawienia koncentracji oraz wytrzymałości. Ciekawostką pozostaje również fakt coraz odważniejszego przeprowadzania operacji plastycznych – w szczególności na żołnierzach, którzy powracali z frontu z licznymi ubytkami oraz rozległymi poparzeniami skórnymi. Do tego można dodać również ogromny rozwój dentystyki, do tej pory zyskującej niewielką sławę, a która w latach 40. zajmowała się już nie tylko leczeniem zębów, ale też dziąseł i pomniejszych chorób jamy ustnej.


Jednak pomimo wielu osiągnięć oraz wynalazków, leki nie były tak szeroko dostępne jak dziś. Wyłącznie persony bezpośrednio związane z medycyną, jak lekarze czy pielęgniarki, oraz osoby chore, posiadające odpowiednio wypełnione recepty, mogły dostać medykamenty, o które zabiegały. Do tego nie raz zdarzało się, że miejscowe apteki plajtowały przedwcześnie lub świeciły pustkami. Wszystko to dlatego, że większość zapasów medykamentów została zużyta na początku lat 40. podczas obrony Paryża, weszła w wyposażenie stale obleganych szpitali, lub nadal przechodziła na potrzeby niemieckich oficerów stacjonujących we Francji, a stamtąd przekazywana była na front wojenny. Przez to dość modna stała się tzw. medycyna niekonwencjonalna, szczególnie rozpowszechniona w mniejszych miejscowościach czy na wsiach, w której używano substancji oraz przedmiotów znajdujących się pod ręką, np. ziół z których wykonywało się domowej roboty napary czy baniek „wysysających chorobę”.

Papierosy znane były raczej ze swojego prozdrowotnego działania na organizm niż wywoływania jakichkolwiek schorzeń - utożsamiane przede wszystkim z symbolem męskości, stanowiły bardzo popularny rodzaj używek wśród ówczesnego społeczeństwa. Mówiło się wręcz o tym, że zwiększają one objętość płuc lub są pomocne przy leczeniu astmy, aniżeli o jakichkolwiek nowotworach. Warto jednak pamiętać, że Hitler był jednym z tych, którzy starali się przeciwstawiać papierosowej modzie - w latach 30. i 40. wprowadzono w Niemczech zakazy palenia w zakładach opieki zdrowotnej, domach wypoczynkowych, środkach komunikacji publicznej i we wszystkich siedzibach NSDAP oraz na ulicach ze względu na fakt, że obywatele III Rzeszy mieli dbać o swoje zdrowie. Wszelki inne formy walki z papierosami odnosiły mierne skutki.

Jeśli chodzi zaś o same leki, rozwój farmacji zapoczątkowało wyprodukowanie kwasu salicylowego, dzięki któremu w latach 30. tworzono liczne hormony oraz witaminy, a w latach 40. pierwsze antybiotyki. Dzięki temu znane były już nie tylko silne leki przeciwbólowe, jak Dolantyna, ale również liczne chroniące przed chorobami układu pokarmowego czy nawet wspomagające apetyt (Eufrat czy Acidol-Pepsin). Więcej nazw medykamentów oraz ich przeznaczenie można znaleźć tutaj.

O nowoczesnych technikach leczenia, jak proste badanie RTG nikt jeszcze nie słyszał, podobnie zresztą jak o dzisiejszych metodach antykoncepcji. Jedynymi, uważanymi wówczas za skuteczne, sposobami było przerwanie stosunku lub użycie lateksowej prezerwatywy.  Aborcja z kolei była oficjalnie zabroniona nie tylko ze względu na śmierć płodu, lecz również ryzyko, jakie ze sobą niosła – przeprowadzany zabieg rzadko kiedy można było nazwać naprawdę udanym, a do tego istniało bardzo duże prawdopodobieństwo poniesienia śmierci przez pacjentki.

Szczepionki nie były szczególnie popularne. Obowiązkowe stały się wyłącznie dwie z nich – tzw. DTP chroniąca przed trzema chorobami (błonicą, tężcem oraz krztuścem) oraz przeciw ospie. Jednak brak dużej ilości tych leków, wcale nie oznaczał, że społeczeństwo chorowało częściej niż dziś. I mimo że nie przekładało się to na średnią długość życia (mężczyźni żyli średnio 61 lat, kobiety 65), dzieci, których organizm czynnie nabierał odporność, zdawały się o wiele zdrowsze niż w naszych czasach.

Niewątpliwie wiele osób pamiętających pierwszą wojnę światową, będzie również wspominać ostatnią z większych epidemii, trwającą miedzy rokiem 1918 a 1919. „Hiszpanka” czyli znana wszystkim grypa, zebrała żniwo w postaci 500 mln ludzi, nie oszczędzając przy tym żadnego z kontynentów. Szczególnie mocno odcisnęła się we Francji, ponieważ to właśnie do tamtejszych portów amerykańscy żołnierze sprowadzili chorobę, tym samym sprawiając, że państwo stało się istną wylęgarnią schorzenia, a nie Hiszpania, jak początkowo sądzono.



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Medycyna
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Możesz odpowiadać w tematach
Sous le ciel de Paris :: Krok Pierwszy :: Strefa Fabularna :: Vademecum-
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematuSkocz do: