IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Restauracja 'Passant'


Share | 
 

 Restauracja 'Passant'

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość


avatar
konta specjalne
PisanieTemat: Restauracja 'Passant'   Czw Sie 11, 2016 10:54 am



Restauracja 'Passant'

Restauracji tej brakuje dwóch podstawowych rzeczy: czystości i klienteli, która nie wyglądałaby podejrzanie. Mimo tych mankamentów 'Passant' radzi sobie wyjątkowo dobrze na chwiejnym rynku gastronomicznym, przyciągając głównie paryską biedotę, nieczułą na poplamione obrusy czy brudne szklanki.
Ciasne wnętrze, do którego światło z trudem wpada przez postrzępione zasłony, zazwyczaj spowite jest kłębami papierosowego dymu. Każdy przykładny obywatel, przekroczywszy próg tej restauracji, natychmiast zawraca na widok snujących się sennie kelnerek w pomiętych fartuchach i łypiących spode łba mężczyzn, którzy nie zdjęli nawet kapeluszy. Dym z papierosów miesza się tutaj z zapachem spalenizny, choć personel bez większego entuzjazmu przysięga, że nie spalono tu jeszcze żadnej potrawy. Mimo to jedzenie smakuje zgodnie ze swoją niską ceną, a podane byle jak, na obitych talerzach, zdecydowanie nie zachęca.
A może przymkniesz na to oko i skusisz się na obiad w 'Passant'?


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
ruch oporu
PisanieTemat: Re: Restauracja 'Passant'   Pon Sie 22, 2016 9:38 pm

Félix Egner nigdy nie umiał kłamać.
Przyglądał się aktorom z niemałą dozą podziwu, tym błyskiem zafascynowania w szeroko otwartych oczach, które w półświetle widowni teatru wydawały się mieć niemalże czarny odcień - dwa, zaokrąglone odłamki węgla. To było niezwykłe; mieć twarz na życzenie, zarządzać każdą ekspresją, narzucać jej przeciwne uczucie - smutek, gdy wewnątrz krąży radość, gniew, gdy środek spaja fundament spokoju. Te wszystkie gesty, ciało jak strój, przybranie roli, granie i choć Szekspir przyznawał tę grę również w prawdziwym świecie, Félix nigdy nie umiał się dostosować. Dlatego przegrywał w i e c z n i e w kartach - i próbował z zacięciem po raz kolejny, dlatego każdy wiedział, że smutny Félix ma opadłe kąciki, a wesoły przelewa na otoczenie radość.
'Passant' była jedną z tych podejrzanych lokacji, do których wchodziło się mimo wszystko, zaciskało zęby i udawało, iż nie czuje na sobie natarczywych, ciskanych niby oszczepy spojrzeń. Wzroku z pode łba, na którego odpowiedź była nieraz tożsama z wyzwaniem i szarpała danemu jegomościowi nerwy. Wszystko tonęło w chmurach tytoniowego dymu; mężczyznę dławiło w klatce piersiowej od nadmiaru intensywnego zapachu, mimo to brnął, szukając papierosa w odmętach swoich kieszeni.
I rozglądając się za wolnym miejscem, którego znalezienie wydawało się być niemałym wyzwaniem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
cywile
PisanieTemat: Re: Restauracja 'Passant'   Pon Sie 22, 2016 10:43 pm

Mila z kolei była królową kłamstwa - codziennie wypowiadała kolejne rzeczy mijające się z prawdą, czasem bardziej, czasem mniej. Codziennie wmawiała matce i bratu, że tak, pracuje w kawiarni, jest kelnerką. Klientom, że to dopiero pierwszy raz, kiedy sprzedaje coś nielegalnego, albo też że skąd, wszystko jest zgodne z prawem.
W restauracji Passant była w miarę częstym gościem - wśród dymu i całkiem dużej ilości osób łatwo było wtopić się w tłum i spotkać się ze swoim klientem, albo też jakiegoś klienta znaleźć. Mało kiedy okupanci zapuszczali się w to miejsce - co będzie obchodzić ich banda najbiedniejszych, pewnie bezdomnych Francuzów?
Dzisiaj Rosjanka siedziała w restauracji już od rana - był to wyjątkowo dobry dzień dla jej interesów. A to coś słodkiego dla tych bardziej zepsutych Francuzów klasy średniej, a to paczka papierosów czy też butelka alkoholu, najczęściej dla bezdomnych.
I w dodatku nikt niczego nie widzi, tak jakby nie istniała - układ idealny!
Sprzedała właśnie całkiem sporą paczkę cygar, zwiniętą od jakiegoś handlarza (oby nikt nigdy nie dowiedział się, że brał za nie mniej) i teraz nie do końca wiedziała co ze sobą począć - kolejna wymiana czekała ją dopiero za jakąś godzinę.
Gdy wstała od stolika, przy którym siedział mężczyzna, uświadomiła sobie, że nie za bardzo ma gdzie usiąść - żadnego wolnego miejsca na tę chwilę nie było.
Dlatego też rozejrzała się w poszukiwaniu jakiegoś miejsca, gdzie mogłaby się dosiąść i takie też znalazła.
- Bonjour! - przywitała się z uśmiechem - Czy mogłabym się dosiąść? Zawsze ciężko tu znaleźć wolne miejsce, choć mogłoby się wydawać, że powinno być inaczej! - dodała z rozbawieniem, bo wygląd tego miejsca jednak nie zachęcał ludzi do wejścia do środka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
ruch oporu
PisanieTemat: Re: Restauracja 'Passant'   Wto Sie 23, 2016 12:20 pm

Odpalony papieros miał zapewnić mu spokój - jasna smuga uchodziła  z ust po każdym rytuale zaciągnięcia. Z czasem głośne tło dźwięków przestało dudnieć mu w uszach; dostosowywał się powoli, całość zaczynała prezentować się znośnie. Félix nie miał nic przeciw tłumom, nawet lubił skrywać się wśród zajętych sobą sylwetkach. Nie lubił jednak, gdy ktoś łypał na niego złowrogo, jakby chcąc uczynić spojrzenie najbardziej wymownym, gdy pośród trzasków i mieszaniny docierających z konwersacji urywków, tkwiła iście ponura atmosfera. Kelnerki między stołami snuły się niczym widma, z widmowymi twarzami rozmazanymi w ruchu.  
Odsunął krzesło z wyraźnym skrzypnięciem, znajdując w końcu odrobinę (w dosłownym znaczeniu) prywatności wewnątrz tego całego harmidru. Wzrok Félixa wodził początkowo niedookreślenie oraz rozmycie, tasując powoli szczegóły otoczenia. Dopiero potem skupił się na sylwetce kobiety; krótki ułamek wystarczył mu, by upewnić się, że mówi właśnie do niego.
- Tak, tutaj jest wolne. - Skinął głową po przywitaniu. Przy pierwszym wrażeniu nieznajoma wydała się Félixowi nie pasować do całego klimatu, inna od zgrupowań zaciętych facjat. Zaskakująco serdeczna. - Nie da się zaprzeczyć, to miejsce jest specyficzne. - I Félix nie do końca uważał, by takie osoby jak ona powinny tu bywać. Pewnie oceniał po pozorach, ale nie umiał tego wrażenia odeprzeć.
- Nie wiem, czy ktokolwiek naprawdę lubi tu bywać - dodał jeszcze z błąkającym się, ponurym uśmiechem. Sam nie przychodził tu często, choć dla niektórych - należało nie być przy zdrowych zmysłach, by w ogóle przekroczyć progi owego lokalu. Ciekawiło go, czy kobieta jest stałą klientką, choć zdecydował się nie narzucać, bo przecież mogła nie chcieć w ogóle z nim rozmawiać. Mimo wszystko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
cywile
PisanieTemat: Re: Restauracja 'Passant'   Wto Sie 23, 2016 7:03 pm

Tłumy były prawdopodobnie właśnie tym, co sprawiało, że Mila za każdym razem się tu pojawiała. Ułatwiało to nie tylko pracę, ale działało w dziwnie uspokajający sposób - czasem wtopienie się w dużą grupę ludzi sprawiało, że człowiek ma wrażenie, że gdzieś należy, a z jakiegoś niezrozumiałego dla Lisovej-Hamilton powodu ludzie chcieli gdzieś należeć, w tym i ona.
Usiadła więc na wolnym krześle przy stoliku. Roześmiała się, widząc minę chłopaka, która mówiła wszystko.
- Hej, niech pan nie będzie taki zaskoczony. Nie każdy w tym miejscu jest niemiłą osobą. - wzruszyła ramionami. Ona sama mogła być złodziejką, mogła kłamać, mogła oszukiwać, ale nigdy nie była opryskliwa czy niemiła.
Chyba, że ktoś dał jej ku temu mocny powód, rzecz jasna. Było kilka takich osób - pewnie nie powinno być to dla niej żadnym zaskoczeniem, skoro jej praca należała do tych, które niemal automatycznie załatwiają ci wrogów.
- Dlaczego? Ja lubię tu przychodzić - stwierdziła, unosząc kąciki ust, z irracjonalnego powodu ciesząc się faktem, że pewnie nie takiego zdania się spodziewał. - Ma swoje plusy. Jest bardzo praktyczne - nie wytłumaczyła co prawda do czego, bo nie była jeszcze pewna co mężczyzna może sądzić na temat sprzedaży nielegalnych rzeczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
ruch oporu
PisanieTemat: Re: Restauracja 'Passant'   Czw Sie 25, 2016 11:07 am

Czasem Félix był bardzo zdziwiony, j a k i m trafem inni posiedli zdolność czytania w jego myślach; przejścia przez te wszystkie osłony i odgadnięcia, które spostrzeżenia wędrują pod niebem czaszki. W głębi duszy nawet ich trochę podziwiał, chciał umieć dobrze się zamaskować, być niczym nieodgadniona zagadka. Ledwie powstrzymał się od powiedzenia przecież pani wyróżnia się na tle innych (!). Odetchnął - oczywiście metaforycznie - z ulgą, jeszcze wzięłaby go za Don Juana w wersji naprawdę nieudolnej, a zresztą, do określenia bawidamka, pasował jak wół do karety. Lubił rozmawiać w zwyczajnym tego słowa znaczeniu, nie umiał czarować mową, ani tym bardziej wyglądem. Im bardziej się starał, tym gorzej mu wychodziło.
Szkoda gadać.
- Z praktycznością się zgodzę - przyznał, pewny odgadnięcia toku myślenia kobiety. Czy spodziewał się po niej czegoś innego? W żadnym wypadku, Félix nie posądzał nikogo z góry, jeśli nie miał powodów. - Można zjeść za stosunkowo niską opłatą.
Przekazał później zamówienie kelnerce, która w końcu pojawiła się przy stoliku. Dam wiele, że będzie spalone jak zawsze, stwierdził wpierw w myślach, później karcąc się za pesymizm. Przegrywanie w karty nie działało na niego dobrze, a nieprzyjemne twarze przypominały mu zapychane wieczorem knajpy.
- Ale chyba na tym koniec? - dopytał tylko, bo osobiście nie widział innych powodów. Nie chciał jednak wyjść na takiego, co tylko kręci nosem i przez większą część czasu narzeka. Co prawda lubił miejsca bardziej klimatyczne i nieco, nie ukrywajmy, spokojniejsze, ale przy swojej barmańskiej profesji, szybko adaptował się do wszelkiego rodzaju hałasów.
- Może z tego powodu, że to miejsce kojarzy mi się z jednym - wyjaśnił możliwie najbardziej delikatnie. - Wpaść na szybko i wracać do pracy.
Ludzie wiecznie się gdzieś spieszyli, nie dało się ukrywać. On lubił na moment przystanąć, choć obowiązki silnie dawały mu się we znaki. I wciąż w głębi duszy marzył o fotografii - o zostaniu poetą nawet nie chciał wspominać. Dla wielu pozostawał jednak tylko barmanem. Może poniekąd dobrze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content
PisanieTemat: Re: Restauracja 'Passant'   

Powrót do góry Go down
 
Restauracja 'Passant'
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Sous le ciel de Paris :: Paryż :: Prawy brzeg :: Élysée-
Skocz do: