IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Che Madrigal


Share | 
 

 Che Madrigal

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość


avatar
PisanieTemat: Che Madrigal   Pon Sie 22, 2016 7:17 pm

Che Madrigal



Paraskevas Boubourakas

Dane osobowe

Imiona: Che Pablo Manolo
Nazwisko: Madrigal
Data i miejsce urodzenia: 14.09.1902, Oviedo, Hiszpania
Miejsce zamieszkania: Osiemnasta dzielnica, prawy brzeg.
Stan cywilny: Kawaler
Wykształcenie: Państwowa Wyższa Szkoła Sztuk Pięknych w Paryżu, której jednak nie skończył
Zawód: Rzeźba i grafika, które przynoszą tak małe zyski, że przełyka dumę i szuka czegoś, na czym zarobi.
Rodzina: Pablo, Corazón i trochę rodzeństwa, żadne jednak nie przebywa na terenie Francji.
Wzrost: 182 cm
Waga: 82 kg


Historia

Poezja, cholerna poezja, niech ją szlag! Rzucony przez cały pokój tomik ląduje niezgrabnie na ziemi, strącając po drodze jeden z małych wazoników, który rozbija się na kilka kawałków. Można by je skleić, ale po co? Madrigal klnie pod nosem żałując, że słowa z tomiku nie rozsypały się w powietrzu, opadając na pozostałe mu meble jak pył po wybuchu. W mieszkaniu panuje większy bałagan, niż zazwyczaj, bo Madrigal zmuszony jest pozbywać się swoich drogich, pięknych mebli odkąd z salonowego choleryka stał się po prostu zmarniałym artystą, który wciąż żyje ideami. Stary dureń, nie mogący opowiedzieć się po żadnej ze stron, szorując paznokcie szczotą ze sztywnymi włoskami wymyśla coraz to barwniejsze wiązanki. Na każdego. Na aptekarkę, na przyjaciół, na pogodę, na plamę na parkiecie, na ojca, na Hiszpanię, na Franco, ale nigdy na siebie. Zapytany (oczywiście ironicznie, przecież powód tej sytuacji jest oczywisty) o zubożały stan własnego majątku nie jest w stanie z szelmowskim uśmiechem odpowiedzieć, że zafascynowany feng shui postanowił wprowadzić do pracowni harmonię. Gówno prawda. Zresztą parę lat temu też nie odpowiedziałby w ten sposób, zawsze piekląc się z byle powodu, wybuchając na najmniejszy żart, który godził w jego dumę. Bynajmniej nie hiszpańską, patriota z niego żaden, całą wojnę domową przesiedział grzejąc dupę we Francji, jak zresztą większość życia. Tutaj było wygodniej, nikt nie sapał mu w kark za nie podejmowanie dojrzałych decyzji. Do czasu.
Ale to był dobry czas dla takich egoistycznych jednostek jak Madrigal. Był na językach, ze względu na swoje pochodzenie, a sytuację w kraju ojczystym śledził tylko ze względu na pytania, zadawane mu śmietankę, wokół której się obracał. Pięknie ozdobione pustymi słowami fałszywe opinie, które wtedy wygłaszał zapewniły mu na krótki, piękny czas audiencję. Czy martwił się o swoją rodzinę? Och, oczywiście, ubolewał do tego stopnia, że stres zapić musiał drogimi trunkami. Naprawdę martwił się tak bardzo, że aż wcale. Che Madrigal w życiu martwił się tylko o siebie.

Oszroniony żwir trzeszczy pod skórzanymi butami, kiedy Che z dłońmi wbitymi w kieszenie maszeruje ciasną uliczką, garbiąc się z zimna, usiłując ignorować palące uczucie pragnienia, które sprawia, że oczy zachodzą mu łzami. Niedobrze mu.
Gdzie dzisiaj spróbujesz swojego szczęścia, gnojku? Tak niewiele masz do zaoferowania. Może plakaty propagandowe? Przykleiłbyś się do komuchów jak do maminego cyca, może nie spojrzeliby na ciebie przychylnie, ale na pewno nie negatywnie, jeszcze, gdybyś im zaśpiewał jak gorąco popierałeś sojusz Państwa Hiszpanii z Niemcami to może dostałbyś jakąś miłą fuchę. Albo nie? Lepiej nie? Stchórzysz jak zawsze, trzymając się na uboczu, szukając w kawiarniach, w których kochałeś bywać swoich dawnych przyjaciół, którzy wyciągnęliby teraz do ciebie pomocną dłoń. Bo nikt teraz nie potrzebuje gównoartystów. Zwłaszcza takich, których pożal się Boże rzeźby absolutnie nie spełniają oczekiwań odbiorców '42 roku. Madrigal, przestań żyć złudzeniami, lata sielanki masz już dawno za sobą, a jeśli zaczniesz popadać w długi u wpływowych przyjaciół to nigdy z nich nie wyjdziesz.

Krem Brulee nie zastępuje katalońskiej wersji tego przepisu, który zwykła przyrządzać babcia. Nawet za babcią nie tęskni, tylko za jej słodyczami, coraz częściej z goryczą przekonując się, że wspomnienie smaku domowych łakoci umyka mu jak przerwane w połowie sny. Nawet nigdy nie próbował sam przygotować hiszpańskich deserów, godząc się na to, co mógł dostać w kawiarniach, bo tak było wygodniej. Zawsze było wygodnie. Wylizać się z potencjalnych kłopotów, zasłonić kimś, uniknąć niepożądanego, sprawiając wrażenie, że żyje pełną piersią życiem artysty awanturnika, kiedy w istocie wegetował, opierając swoje szczęście na działaniach innych. Cholera cię bierze, co? Gdy tylko sobie pomyślisz, że tak jest w istocie, bardzo, bardzo rzadko pozwalając tego typu małym, ale ciężkim prawdom prześlizgnąć się do świadomości. I wiesz, że lepiej nie będzie, bo wszystko, co się wokół ciebie dzieje zbija się w gruzowisko, pod którym za niedługo komuś przyjdzie odkopać twoje ciało marnego, maniakalnego artysty.

Ciekawostki

Znaki szczególne: burza kręconych, splątanych włosów, broda, tiki nerwowe
Języki obce: Francuski i Hiszpański perfecto.
Mocne strony: Cóż, rzeźbi. Ma więc całkiem nieźle rozwinięte zdolności manualne, mocne dłonie. Pomimo swojego wieku ma wciąż bardzo dobry wzrok, chciałoby się rzec, 'jak żyleta'.
Słabe strony: Madrigal to choleryk i maniak, bardzo łatwo wytrącić go z równowagi, jest w stanie wpaść w furię z powodu najlżejszego żartu z jego osoby, można więc powiedzieć, że jego charakter jest jedną wielką słabą stroną Che. Niebezpiecznym posunięciem jest sugerowanie mu, że popada w paranoję, a popada. Nie jest też, jak każdy wielbiciel trunków, najlepszego zdrowia. Nie uprawia sportów i nie dba o siebie, nie cieszy się więc najlepszą kondycją.
Nierzadko zdarza mu się powiedzieć za dużo i nawet nie ma na tyle przyzwoitości by myśleć o ugryzieniu się w język.




Uwagi do Mistrza Gry

Życzę Che jak najgorzej, niech go ktoś w końcu zmusi do otwarcia oczu i podjęcia decyzji.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
PisanieTemat: Re: Che Madrigal   Pon Sie 22, 2016 9:48 pm

k-k-k-koniec
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Che Madrigal
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Sous le ciel de Paris :: poza grą :: Archiwum :: Karty Postaci-
Skocz do: