IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Mathieu - Page 2


Share | 
 

 Mathieu

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość


avatar
ruch oporu
PisanieTemat: Mathieu   Wto Sie 30, 2016 12:09 am

First topic message reminder :



info dla leniwych:
rodowity Francuz, który od dziecka wychowywał się w Paryżu × szkoła publiczna × liceum techniczne × studia inżynierskie na École Polytechnique (przerwane po roku przez wybuch wojny) × między '39, a '40  brał udział w dziwnej wojnie, następnie po kapitulacji Francji i ewakuacji spod Dunkierki zbiegł do Wielkiej Brytanii, by walczyć po stronie aliantów na froncie wschodnim × w czerwcu '41 został ciężko ranny pod Damaszkiem × z powrotem w Paryżu od stycznia '42 × członek Ruchu Oporu, działa w oddziale Feniks × mieszkaniec 15. dzielnicy × na co dzień sprzedaje bilety w Luwrze



Flavie Bernard
byliśmy sobie najbliżsi odkąd pamiętam; kochałem Twoje obrazy, Twój uśmiech i cichą siłę, która pomogła mi przebrnąć przez dzieciństwo; dzisiaj tylko mijamy się w oddali - najdroższa siostro, czy wszystko już przepadło? (x)

Michel Mora
przyjacielu (choć może powinienem napisać: bracie?) przeszliśmy ramię w ramię przez dziecinne zabawy, szkolne ławki i młodzieńcze marzenia; chociaż na wojnę wybrałem się sam, dzisiaj toczymy ją razem, a Ty nadal jesteś jedną z nielicznych osób, które znają mnie naprawdę

Leon Bohusz
wojenna zawierucha splotła nasze ścieżki w najdziwniejszy ze sposobów; czy kiedy walczyliśmy obok siebie na froncie, dosłownie i w przenośni próbując odnaleźć wspólny język, pomyślałbyś - przyjacielu - że ostatecznie wylądujemy w tym samym mieszkaniu w Paryżu?

Lou Junge
raczej nie dałem Ci się poznać z najlepszej strony, choć przecież tak naprawdę nigdy nie obchodziły mnie Twoje za duże okulary (w których wyglądasz uroczo, zwłaszcza, kiedy tak zaciekle bronisz swoich racji); jak to możliwe, że po tylu latach wciąż jesteś zagadką, której nie potrafię rozwiązać? (x)

Lucille Artois
po raz pierwszy zauważyłem Cię w kawiarni, w której pracowałaś, jednak to nie tamtejsza kawa stała się moją prywatną słabością; żałuję, że nie udało mi się spełnić obietnicy, którą Ci złożyłem, ale wciąż próbuję, naprawdę; czy pamiętasz jeszcze w ogóle o moim istnieniu?

Damien Mora
Istnieje więcej niż jeden powód, dla których traktuję Cię jak własną rodzinę; z jednej strony przypominasz czasami chodzące kłopoty, z drugiej - to właśnie dzięki Tobie tak szybko odnalazłem się wśród pełnych pułapek uliczek Vaugirardu.

Blanche Flaubert
Wspólna kamienica, przypadkowe najście i dumna odmowa pomocy, skutkująca koniecznością spędzenia nocy na twardej posadzce, stanowią raczej średni wstęp do nowej znajomości, a jednak w kryzysowej sytuacji nie miałem innego wyjścia, jak tylko Ci zaufać. Powiedz mi, sąsiadko, czy przyjdzie mi jeszcze tego pożałować? (x)

Darcy Laurent
Widzieliśmy się zaledwie parę razy, mamy za sobą może jedną dłuższą rozmowę, a jednak z jakiegoś powodu mam wrażenie, jakbyśmy znali się od zawsze. Nie jestem pewien, czy zdajesz sobie sprawę, jak bardzo jesteśmy do siebie podobni, ale mam nadzieję, że nasze spotkanie w parku było tylko niezręcznym wstępem do pięknej przyjaźni. (x)

Hugo Voltaire
Nie mam pojęcia, kiedy dokładnie nadałem Ci tytuł swojego najgorszego wroga, ale dzisiaj już chyba żaden z nas nie traci czasu na zadawanie sobie tego pytania. Nie ufam Ci, Tobie radzę to samo, bo chociaż już dawno przestaliśmy być niedojrzałymi podrostkami, to o urażonej dumie nie zapomina się tak łatwo.

Margot Dubois
Niby nie znamy się za dobrze, zdążyliśmy zamienić ze sobą zaledwie kilka słów i podarować sobie parę niepewnych spojrzeń, a mimo to już przynajmniej raz zdążyłaś uratować mi skórę idealnie podrobionymi dokumentami. Jeżeli kiedyś zdarzy nam się uczestniczyć w akcji razem, pamiętaj, że możesz na mnie liczyć. ()

Morgane La Fayette
Nigdy nie zapomnę, że to właśnie Ty byłaś pierwszą osobą, jaka zaoferowała mi pomoc, dając odrobinę nadziei, której tak bardzo wtedy potrzebowałem. Podarowałaś mi (mimo że wcale nie musiałaś) nowy cel, wprowadzając mnie do Ruchu Oporu i obiecuję, że zrobię wszystko, żeby jak najlepiej spłacić ten ogromny dług wdzięczności.

Lucette Naudin
Kiedyś ciągnąłem Cię za warkocz i ochlapywałem sokiem, zazdrosny, że muszę dzielić się z Tobą uwagą ukochanej siostry. Dzisiaj los postawił nas po tej samej stronie barykady; kto wie, może zamiast walczyć o bliską osobę, w końcu zaczniemy robić to dla niej?

Antoinette Molière
Od momentu, w którym Cię poznałem, byłaś dla mnie dowodem, że dobro mimo wszystko nie zniknęło całkiem z tego świata. Chociaż nie wiem jeszcze, co właściwie nas łączy, to z jakiegoś powodu coraz częściej pojawiam się na Pont Neuf, żeby posłuchać jak grasz. Może mam nadzieję, że w ten sposób nauczę się od Ciebie kochać świat choć odrobinę bardziej?

Friedrich Nerlinger
uzupełnię po naszym rendez-vous! (), ()

Élodie Vestris
Ilekroć cofam się myślami do naszych wspólnych wspomnień, te pachną beztroską i radością. Skromnym bukietem kwiatów, które przynosiłem Ci po przedstawieniach, niesamowicie irytując tym Michela, papierem, po którym skrobało Twoje pióro, zapisując kolejne linijki (nie)skomplikowanych działań matematycznych i niewinnością, z jaką rumieniły się Twoje policzki w czasie pierwszych, zupełnie platonicznych flirtów.

Lukasz Gawronski
zaraz uzupełnię!

André Toussaint
zaraz uzupełnię! (x)

Nicodème Tasse
zaraz uzupełnię!




Ostatnio zmieniony przez Mathieu Bernard dnia Czw Wrz 22, 2016 3:35 am, w całości zmieniany 20 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość


avatar
cywile
PisanieTemat: Re: Mathieu   Nie Wrz 04, 2016 2:34 pm

Czemu nie biłaś mnie za zapłon, Ada, trzeba było na mnie krzyczeć! :C

Ale już jestem! I teraz wymyślamy coś fajnego
Jejku, dziękuję! I pewnie powiem to po raz milijonowy, ale ja też absolutnie uwielbiam Twoją kartę, dlatego czaiłam się na relację, odkąd zobaczyłam, że powstaje! I z chęcią dam Ci wszystko, co zechcesz, więc już zaczynam pracować nam nad jakimś negatywem!
Mogliśmy poznać się w liceum; Hugo pewnie był o Mathieu zazdrosny, bo nie dość, że miał ładną siostrę, to jeszcze dobrze się uczył i był otoczony znajomymi. Może obrzucaliśmy się kartkami wyrwanymi z książek, okładaliśmy linijkami, może kiedyś w zazdrości o dobre wyniki w nauce porwałem Ci bardzo ważną pracę domową z matematyki? Albo może poderwałem którąś z Twoich szkolnych sympatii?
Mogliśmy się nie lubić, i może właśnie dlatego jakimś cudem, pałętając się po mieście, zawędrowałeś w okolice mojego domu akurat we właściwym momencie, żeby zobaczyć, jak ojciec tłucze mnie i wyrzuca na podwórko? Za to pewnie znielubiłem Cię jeszcze bardziej, jeśli byłeś świadkiem mojej słabości, niezależnie od tego, czy kopnąłeś mnie na odchodne, czy zaproponowałeś chusteczkę do otarcia płynącej z nosa czy wargi (może z obydwu?) krwi.
Tylko nie wiem, co z nami potem. Pewnie mnie śmieszyły Twoje żołnierskie przygody i cała wojenka, no i ciągle bardzo się lubię z Twoją siostrą. Damy radę jakoś to pociągnąć?  
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
ruch oporu
PisanieTemat: Re: Mathieu   Nie Wrz 04, 2016 4:03 pm

Bo nie mam w zwyczaju okładać ludzi po głowie, Zuzia!
No i nie jestem aż taką hipokrytką, żeby krzyczeć na kogoś za zapłon.

Iii tak, wymyślamy! Ogólnie kupuję wszystko, co napisałaś; wzajemna niechęć faktycznie mogła zacząć się już od czasów szkolnych i tu widziałabym taki mocny, nawarstwiający się konflikt, typu tych, które właściwie nie mają jakiegoś sensownego i stabilnego podłoża, ale w pewnym momencie rozkręcają się tak bardzo, że już nikt nie przejmuje się, skąd wzięły się złośliwe zaczepki i dlaczego tak naprawdę oznakowało się drugą osobę jako wroga. Może wystarczyły różnice we... no wszystkim, w każdym razie Mathieu na pewno nie pozostawał Hugo dłużny i za podartą pracę z matematyki zafundował mu nieplanowaną kąpiel w Sekwanie, a za poderwanie sympatii odwdzięczył się rozpowiedzeniem wszystkim jakiejś paskudnej (i nieprawdziwej) plotki.

Nie wiem, czemu Mathieu zaplątał się pod Twój dom - może był ciekaw, skąd pochodzisz, może chciał obrzucić Ci okna jajkami, a może po prostu był tam przypadkiem - ale bardzo podoba mi się opcja, że został świadkiem czegoś, czego zdecydowanie widzieć nie chciał, bo komplikowało mu to prosty, czarno-biały światopogląd. Tak sobie myślę, że to mogło być mniej więcej w okresie, w którym umarła mama Mathieu, a ojciec na krótko popadł w alkoholizm (co prawda nigdy nie podniósł na niego ręki, ale wciąż) i sam Mathieu nie czuł się już tak pewny i niepokonany jak kiedyś; może zamiast wykorzystać chwilę słabości kogoś, kogo uważał za wroga, postanowił na chwilę zakopać wojenny topór (zawsze hołdował myśli, że raczej nie kopie się leżącego, poza tym - chyba uważał, że trochę go rozumie) i wyciągnął do niego rękę, czy pokusił się nawet o zaoferowanie pomocy. Hugo nie mógł rzecz jasna znać jego pobudek, może omyłkowo wziął jego zachowanie za oznakę litości (która, prezentowana przez wroga chyba nie do końca była tym, czego chciał) i zdenerwowało go tak bardzo, że zareagował agresywnie, i obaj panowie się pobili? Po takim czymś Mathieu poczułby się śmiertelnie urażony (i zażenowany, że to on okazał słabość) i na pewno nie spróbowałby już po raz drugi przyjaznego zachowania w stosunku do Hugo, którego ostatecznie oznaczył jako swojego nemezis.

Nie wiem, gdzie nas to stawia teraz - pewnie gdzieś tam przez lata na siebie wpadali, w trzydziestym dziewiątym Mathieu zniknął Hugo z radaru (słusznie mógł podejrzewać, że bawił się w wojnę) i od tego czasu pewnie nie mieli okazji się spotkać, ale już obecnie możemy chyba zaczepić się o Flavie; Mathieu nie widział się jeszcze z siostrą, ale zaczyna o nią wypytywać i ktoś życzliwy mógł powiedzieć mu, że czasami widuje ją z ulicznym malarzem z Placu Republiki. Nie byłoby mu trudno wyciągnąć zbyt daleko idące wnioski (skoro spodziewa się po Hugo tylko najgorszego) i tu konfrontacja myślę, że do rozegrania, pozwolę Ci nawet złamać mi nos, bo pewnie będę dupkiem!

A w ogóle to tak sobie pomyślałam (bo lubię skomplikowane relacje, judge me if you like XD), że moglibyśmy spróbować wywrócić to trochę do góry nogami i wyciągnąć z tego przyszłościowy sojusz (zawieszenie broni?), obowiązujący do czasu uratowania Flavie z rąk podłego Niemca.

To takie tylko propozycje, jak coś, to krzycz, będziemy myśleć dalej!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
ruch oporu
PisanieTemat: Re: Mathieu   Nie Wrz 04, 2016 4:43 pm

Hugo, pamiętaj, że ten niedobry Mathieu się ze mnie śmiał w liceum!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
cywile
PisanieTemat: Re: Mathieu   Nie Wrz 04, 2016 5:03 pm

I won't judge, bo też kocham pokręcone relacje, i biorę absolutnie wszystko, co napisałaś, kocham Cię w gratisie!

A już bardziej składnie- jasne, wszystko mi pasuje! Za oznakę współczucia litości Mathieu na pewno czekałby atak, najpierw pewnie słowny, a kiedy Hugo zebrałby resztkę pozostałych sił, też ten fizyczny. I, rzecz jasna, groźba, że jeśli ktokolwiek dowie się o tym, czego Mat miał okazję być świadkiem, Hugo zadba o zemstę.
I w takim wypadku zapraszam kiedyś na Plac Republiki! Za bycie dupkiem i niespłacony kredyt z przeszłości mogę uczynnie złamać nos; tym bardziej za to, że w liceum obrażałeś moją Lou, nie ominą Cię wciry! I totalnie, sama chciałam tak nieśmiało pytać, czy myślisz, że dałybyśmy radę podciągnąć to w coś na kształt sojuszu- możemy się nie lubić, to pewne, ale równie pewne jest to, że Flavie nie zasłużyła sobie na życie z tym niemieckim dupkiem, więc w ostateczności dla odmiany możemy złamać nos jemu, a nie sobie nawzajem.

Porwę Cię kiedyś na fabule, co? <3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
ruch oporu
PisanieTemat: Re: Mathieu   Nie Wrz 04, 2016 5:26 pm

Lou, co to za czarny PR?

Hugo, mam nadzieję, że nawet nie raz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
ruch oporu
PisanieTemat: Re: Mathieu   Nie Wrz 04, 2016 5:34 pm

no to co my mamy, nic? :C
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
cywile
PisanieTemat: Re: Mathieu   Pon Wrz 12, 2016 12:27 am

Cześć!
Wychodzi na to, że jestem kuzynką twojego najlepszego przyjaciela. Pewnie nas sobie przedstawił w odległej przeszłości, więc znajmy się chociaż trochę! Może załatwiłam wam obu dobre miejsca na przedstawieniu (jeszcze w czasach swojej świetności)? Albo niezobowiązująco szlifowałam na Tobie umiejętność flirtu? Ech, sama nie wiem co bym chciała!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
ruch oporu
PisanieTemat: Re: Mathieu   Pon Wrz 12, 2016 10:48 pm

Lilianka, jesteś małą siostrą mojego najlepszego przyjaciela, więc na pewno nie nic. Chociaż Wasza rodzina ostatnio sprawia mi same kłopoty (), to raczej zawsze możesz liczyć na moją pomoc, a jeśli nasze ścieżki kiedyś skrzyżuje RO, to będę mieć na Ciebie oko. Cool

Élodie! Jeśli tylko Michel nas sobie przedstawił, to na pewno byłem Tobą oczarowany Cool i bardzo podobało mi się, że sobie tak na mnie ćwiczysz. W karcie piszesz, że miałaś w szkole problemy z przedmiotami ścisłymi i siedziałaś nad nimi po nocach, może czasami oferowałem się ze swoją - naukową, oczywiście! - pomocą? Mogłem trochę irytować przyjaciela robieniem słodkich oczu do jego kuzynki, może kilka razy gdzieś razem wyskoczyliśmy, nic poważnego, ale się lubimy? I chcę coś zagrać, bo masz taką ładną historię!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
cywile
PisanieTemat: Re: Mathieu   Wto Wrz 13, 2016 12:55 pm

Na pewno przyjmowałam pomoc w nauce z wielką wdzięcznością (ale coś mi mówi, że nie mogłam się wystarczająco skupić i Misza musiał mnie jeszcze dodatkowo douczać ). I z czasem mogłam się nawet całkiem niezła zrobić w tych całych flirtach! Ale całość naszej znajomości mimo wszystko pozostała platoniczna - przed wojną mogliśmy wychodzić czasem na kawę żeby ponabijać się z mojego kuzyna. Podejrzewam, że od Twojego powrotu do Paryża jeszcze się nie widzieliśmy, więc trzeba się spotkać i nadrobić
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
ruch oporu
PisanieTemat: Re: Mathieu   Wto Wrz 13, 2016 1:25 pm

Czyli lekko, czasami zabawne i zupełnie platonicznie, idealnie. Zaraz pobiegnę wpisać, bo taka jestem ostatnio porządna, o!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
ruch oporu
PisanieTemat: Re: Mathieu   Wto Wrz 13, 2016 1:44 pm

O jakie ładne relacje masz. Z pomyślunkiem, panie sąsiedzie, z pomyślunkiem. Przychodzę, bo mieszkamy tak blisko, że możemy do siebie pukać przez ścianę i jesteśmy w jednej organizacji. Głupio by było się nie znać. Cool
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
ruch oporu
PisanieTemat: Re: Mathieu   Wto Wrz 13, 2016 2:16 pm

A dziękuję, panie sąsiedzie! A znać się musimy, zdecydowanie, zwłaszcza, że (chyba?) mieszkasz razem z Tosią, a ja z kolei mieszkam z Twoim rodakiem (choć nie wiem, jak długo obaj pożyjemy). I lubimy się chyba, nie? Bo do niechęci powodów nie mamy, możemy się za to odwiedzać, zwłaszcza, że z małym Gavrochem też mam coś mieć. Wzajemna pomoc sąsiedzka? Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego? Pewnie śmieję się z Twojego francuskiego, albo irytuję, jak z Tosią zaczynacie rozmawiać między sobą po polsku i nic z tego nie rozumiem, bo wydaje mi się, że to ze mnie śmieszkujecie. :c
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
cywile
PisanieTemat: Re: Mathieu   Wto Wrz 13, 2016 3:22 pm

to wpadam z kolejną postacią, bo każda musi mieć relkę z fajnym Mathem, no :( może kiedyś robiłam śledztwo w okolicy Luwru i przy okazji zadawałam ci różne pytania, związane ze sprawą i tak się poznaliśmy? Cool
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
cywile
PisanieTemat: Re: Mathieu   Wto Wrz 13, 2016 6:21 pm

JANUSZ RELACJI W AKCJI  
(podobno ostatni będą pierwszymi!!)
no i rzeczywiście ciężko nam znaleźć coś podobnego, tym bardziej, że Matjeu taki walczący o wolność i w ogóle, a Nico przy nim wypada na lekko zadufanego w sobie, ale! to właśnie może być powodem tego, że wdali się w rękoczyny! może kiedyś przez przypadek jeden usłyszał drugiego rozmowę i sobie nie odpuścili? może podbiliśmy sobie oczy? no i dochodzi też wątek Hugo, który jest teraz najlepszym przyjacielem  Nico! a co jeśli po tamtej bitce ostatecznie wyszło, że kto się czubi to się lubi, ale gdy Matju odkryje, kto jest przyjacielem Tasse to zmieni o nim zdanie czy coś?
dobierz coś, zmień, mów jak ci leży
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
ruch oporu
PisanieTemat: Re: Mathieu   Wto Wrz 13, 2016 6:40 pm

O a my się znamy z Leonem, to jeszcze lepiej! (Ej, nie mów tak, macie żyć, do kogo będę pukać przez ścianę). A wiesz o pochodzeniu Gavrocha? Łukasz wolałby jednak ograniczyć informacje na temat tego że jest Żydkiem do minimum (siebie i Tosi, bo oni robią za rodziców zastępczych). Chyba, że bardzo chcesz i jesteś absolutnie godzien zaufania, w przeciwieństwie do Twojego kolegi Miszela :< Ale nie wiem, ustalcie to sobie z Gavrochem, żeby było okej. Jestem jak najbardziej za pomocą sąsiedzką! Jak trzeba odmalować klatkę schodową to wszyscy biorą udział w wyborach na kolor, nie ma zmiłuj. No oprócz mnie, bo mnie to wszystko jedno. Mam francuskie fałszywe dokumenty i rozpaczliwie potrzebuję poprawić swoją wymowę, to bardzo ważna sprawa. Więc jeśli tym śmieszkom towarzyszą jakieś poprawki językowe, to ja chętnie na to przystanę! Wyobraziłam sobie sytuacje jak Łukasz i Tosia zaczynają rozmawiać po polsku o czymś błahym i w ogóle nie dotyczącym Mathieu, ale głupkowato się uśmiechają, żeby wytrącić go z równowagi I będę się do niego zwracać czasami per "panie sąsiedzie", bardzo chcę tak kogoś nazywać, a Mathieu mi jakoś tak podpasował. Nie pytaj, nie wiem czemu tak chce.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content
PisanieTemat: Re: Mathieu   

Powrót do góry Go down
 
Mathieu
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Sous le ciel de Paris :: poza grą :: Archiwum-
Skocz do: