IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Aaron D. Sayers


Share | 
 

 Aaron D. Sayers

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość


avatar
alianci
PisanieTemat: Aaron D. Sayers   Sob Paź 22, 2016 4:11 pm

Aaron D.Sayers



Josh Segarra

Dane osobowe

Imiona: Aaron Daniel
Nazwisko: Sayers
Data i miejsce urodzenia: 17.05.1916, New York, USA
Miejsce zamieszkania: brak stałego
Stan cywilny:kawaler
Wykształcenie: wykształcenie podstawowe, ukończone szkolenie wojskowe
Zawód: Kapral wojsk USA, strzelec wyborowy
Rodzina: Adam i Margarett Sayers- rodzice, rodzeństwa brak
Wzrost: 187 cm
Waga: 92kg


Historia

Urodził się w małej wiosce oddalonej kilkanaście kilometrów od NY i tam mieszkał aż do ukończenia szkoły. Prawdą było, że nigdy nie miał chęci do nauki, może i coś w głowie było - ale nie to. Ostatnią klasę powtarzał, uwalił egzamin z matematyki. Rodzice byli w tym czasie mało zaskoczeni, prawie tak jakby się tego spodziewali. Może coś w tym było?
W końcu się udało! Aaron miał podstawowe wykształcenie i za rok osiemnaście lat. Zajął się pracą na polu, nie chciał iść do szkoły wyższej, nie chciał się uczyć. Marzył o zostaniu żołnierzem, a do tego musiał czekać. Tyle dobrego, że więzi rodzinnych nie musiał naprawiać przez ten rok, były odpowiednie i na miejscu. Rodzice go kochali, on ich, prawie idealna rodzinka. Czasami tylko za młodu pasem dostał, gdy coś przeskrobał. No i sprawy finansowe. Jako rolnik, tatko nie zarabiał wiele i młody Aaron zawsze gdzieś tam na boku dorabiał.
Po roku opuścił rodzinny dom i udał się do Nowego Yorku, dokładnie do jednostki wojskowej - zamieszkał w koszarach. Adam i Margarett- jego rodzice - mieszkają w rodzinnej wiosce i mimo wyboru syna, są z niego dumni, choć troska o jedyne dziecko jest zrozumiała.
Mieszkanie w koszarach, treningi: okazało się, że ma całkiem dobry wzrok i posłano go na kurs strzelców wyborowych. Było ciężko, cholernie ciężko. Trening obejmował zarówno wzmożony trening fizyczny, jak i psychiczny. Snajper musiał być wstanie powstrzymać nerwy, wytrzymać różne warunki klimatyczne. Sayers zmienił się tam całkowicie i gdy trzeba było, potrafił zagłuszyć te swoje małe napady złości i chęć do bójek. Gdy nie było potrzeby - wypuszczał swoją "bestię". Egzamin końcowy zaliczył prawie idealnie. Po dwóch latach ciężkiego treningu przydzielono go do jednostki rozpoznawczo- zwiadowczej. To było w 1936r. W 1939 dostał awans na stopień kaprala, związany po prostu z latami służby. Doświadczenie ma, więc i coś więcej mu się przyda.
Co do wojny i całej tej sytuacji na świecie - chciał walczyć. Naziści i ich sposób działania były niedopuszczalne, antyludzkie i każdy z nich zasługiwał na śmierć. Komuniści też mieli swoje za uszami, ale przynajmniej nie zabijali - w teorii od tak. Wiadomości z pierwszej ręki nie posiadał.
Reasumując - chciał się na coś przydać i pomóc ludziom żyjącym w Europie uwolnić ich od tych przeklętych Niemców.
Gdy wojska Amerykańskie dołączyły do wojny, został wysłany w pierwszej turze i wylądował po czasie we Francji. Zadanie miał niby proste - zbierać informacje i przekazywać je do dowódcy. Niby to odpowiednie słowo. Rzecz była w tym, że języka uczył go kumpel z jednostki i łamał go zawodowo. Cóż, skończyło się na tym że działa w "podziemiach" i stara się nie wychylać. Niestety - nie ma co mówić o tym, że w Paryżu mieszka - nocuje w opuszczonych budynkach, czasami nawet i po za miastem. Nie wychyla się, nie wyróżnia. Język zna nawet dobrze - mówi z lekkim akcentem, pisze z błędami, nauczycielem na pewno nie zostanie, ale dogadać się dogada. Gdy potrzeba kogoś zabić, łapie za broń. Dlaczego go wysłali? Bo chciał, sam się zgłosił. Jako snajper ma doświadczenie w skradaniu się i pozostaniu niezauważonym, co plusuje, gdy przychodzi do walki za linią wroga. Ponadto... silna wola. Jego kapitan już z początku wiedział, że z niego to uparty osioł i człowiek słowny, a to, w połączeniu z wolą, dawało niezwykła mieszankę determinacji i samozaparcia. Mieli pewność, ze w razie złapania Aaron prędzej sobie język odgryzie aniżeli coś powie. Jak kontaktuje się z dowództwem? Raz w tygodniu, z rana udaje się po za miasto, dość daleko bo blisko dwadzieścia kilometrów. Tam w lesie w schowanej skrytce zostawia zdobyte informacje zaszyfrowane w odpowiedni sposób i wraca.

Charakter

To niespodzianka a niespodzianek się nie zdradza...
.  

Ciekawostki

Znaki szczególne: Dwie okrągłe blizny na brzuchu, jedna obok drugiej. Niesamowicie niebieskie oczy.
Języki obce: Język podstawowy- angielski. Język obcy- francuski, podstawy, tylko mówi.
Mocne strony: Uparty, silna wola, duża odporność na ból, niesamowicie dobry wzrok i słuch. Najważniejsze- potrafi strzelać i bić się.
Słabe strony: Lubi pomarudzić, czasami zachowuje się jak dzieciak, ma słabą głowę i słabość do kobiet o pięknych oczach, cienko mu idą cięte riposty- więc często prowokuje bójki.

x Potrafi śpiewać i grać na gitarze.
x Dwie blizny na brzuchu po przypadkowym nadzianiu się na widły.
x Pochodzi z rodziny farmerskiej, więc i klasy w nim mało.
x Ciemne włosy, niebieskie oczy.
xPo Francusku mówi z wyraźnym akcentem co może być zabawne lub urocze.

Uwagi do Mistrza Gry

Brak? Cudownie!


Ostatnio zmieniony przez Aaron D. Sayers dnia Pon Lis 21, 2016 12:56 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
ruch oporu
PisanieTemat: Re: Aaron D. Sayers   Pon Lis 21, 2016 1:50 pm


Karta zaakceptowana!





WITAMY NA FORUM!

Życzymy dobrej zabawy i mnóstwa weny na ciekawe fabuły!
Na start otrzymujesz 700 punktów, które już od teraz możesz wydawać w sklepiku na ekwipunek lub przywileje.

Miejsca, które na pewno znasz to Las Rambouillet, gdzie znajduje się miejsce, gdzie zostawiasz raporty dla dowództwa. Podobno też widziano Cię w Chinatown, prześlizgującego się wzdłuż ciemnych uliczek, ale czy to na pewno prawda?

Jeśli zaś chodzi o nasze postacie NPC - Tobias Wolfmeyer stanowi jeden z głównych celów Twojej obserwacji Pierre Lécuyer z kolei kiedyś zapytał Cię o zapalniczkę na ulicy, lecz nie zapamiętaliście swoich twarzy.




Aaron wydaje się osobą ambitną i gotową do walki nie tylko o dobro swojego kraju, ale również innych narodów. Żołnierz i szpieg z powołania, a być może również przyszły bohater? Oby tylko miał się na baczności wobec obecnych władz Paryża, wszak niemiecka władza jest uważna i zaciekle broni zdobytego terytorium. Kto wie, może pomoc Ruchu Oporu ułatwiłaby mu misję?
Wydaje mi się, że teraz fakty są już na swoim miejscu, a wszelkie nieścisłości zniknęły. Pozostaje już tylko życzyć Ci dobrej zabawy oraz ciekawych gier - członkostwo w grupie aliantów niesie za sobą pewne zobowiązania i wymaga dość dobrej znajomości historii, ale jest przy tym bardzo ciekawe. Powodzenia!


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
okupanci - cywile
PisanieTemat: Re: Aaron D. Sayers   Pon Lis 21, 2016 7:12 pm

Akceptuję!

Aaron jest osobą, która ma w sobie wiele zapalczywości i chęci do walki z okupującym Francję wrogiem. Bez wątpienia posiada ku temu również odpowiednie predyspozycje, jego charakter i kondycja fizyczna czynią go niemalże idealną osobą, która mogłaby stawiać czoła okupantowi. Mam nadzieję, że nie przeliczy się jednak w ocenie swoich możliwościach, a jego pobyt w Paryżu przyniesie mu same pozytywne skutki!
Do karty nie mam więcej uwag, więc nie zatrzymuję dłużej. Leć do gry i baw się dobrze!
P.S. Pozwoliłam sobie dopasować odpowiedni rozmiar avatara, następnym razem staraj się tego dopilnować!

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content
PisanieTemat: Re: Aaron D. Sayers   

Powrót do góry Go down
 
Aaron D. Sayers
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Sous le ciel de Paris :: poza grą :: Archiwum :: Karty Postaci-
Skocz do: