IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Opéra - dom państwa Lacroix


Share | 
 

 Opéra - dom państwa Lacroix

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość


avatar
konta specjalne
PisanieTemat: Opéra - dom państwa Lacroix   Pią Lis 25, 2016 12:37 pm



Dom państwa Lacroix

Zadbany, jak na czasy okupacji, dom, należący do właściciela sporej piekarni. Położony jest na prawym brzegu Sekwany, niedaleko kawiarni 'Paix'. Dom znajduje się w dzielnicy numer 9. Kulturalnie, miło, w niedalekiej odległości do Sekwany i miejsc, które warto obejrzeć w Paryżu. Z okien najwyższego piętra domu są urocze widoki na piękne miejsca Paryża.
Piętrowy dom, na którego parterze znajduje się salon, kuchnia i spiżarnia. Na piętrze znajdują się sypialnie państwa Lacroix oraz ich dzieci, bliźniąt. Parter i piętro, jak również poddasze wyposażone są w łazienki.Ostatnia część domu, czyli poddasze aranżowane na skromną sypialnię dla Arsene. Ze spiżarni można zejść do piwnicy domu. Całość ogrzewana centralnie, instalacja ta została zamontowana jeszcze przed wojną podczas generalnego remontu domu. Dobre czasu dla finansów właścicieli domu. Oprócz tego w domu znajduje się generator prądotwórczy, zdobyty dzięki współpracy właściciela domu z Niemcami. Oczywiście telefon i inne nowinki techniczne, takie jak radio, również są dostępne w tym domu. W domu panuje porządek, o który dba pani domu. Piękna kuchnia czy też spory salon są wizytówkami całości. Niektóre meble są stare, ale wszystko utrzymane w bardzo dobrym stanie. Nie ma opcji by gdzieś zalegał kurz czy pajęczyny. To nie ten typ domu. Ciepłe posiłki i rodzinna atmosfera.Tak jakby wojna była gdzieś tam, daleko, obok i nie dotyczyła mieszkańców domu.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
ruch oporu
PisanieTemat: Re: Opéra - dom państwa Lacroix   Pon Gru 05, 2016 7:41 pm

/z uliczki
Tego Morgane się nie spodziewała kiedy wyszła z domu, żeby zaczerpnąć świeżego powietrza. Na pewno nie myślała racjonalnie, kiedy postanowiła od tak przekroczyć godzinę policyjną.
Wciąż była roztrzęsiona, ale głównie zła na siebie - co, jeśli coś naprawdę złego przydarzy się teraz tej biednej dziewczynie? Co prawda nie była tak zupełnie bez winy - w końcu przekroczyła, tak jak La Fayette, godzinę policyjną, ale mimo wszystko pewnie nie zostałaby złapana gdyby nie ta cała sytuacja.
Kiedy Arsene ruszył w swoim kierunku, wystarczyło pytające spojrzenie skierowane w stronę Morgane, żeby ta bez słowa poszła razem z nim. Nie chciała być teraz sama - kto wie, co mogłoby się stać gdyby była pozostawiona sama sobie w takim stanie, w jakim znajdowała się teraz.
Przez większą część drogi nie odzywała się - rozglądała się dookoła nerwowo, mając nadzieję, że tym razem nie wpadną na żadnych Niemców. Sama nie wiedziała kiedy splotła koniuszki palców z palcami Straussa, ale w jakiś sposób ją to uspokajało.
- Myślisz, że wypuszczą tą biedną dziewczynę? - spytała z trudem w końcu, kiedy już znaleźli się przed domem. Wyrzuty sumienia nie opuszczały jej głowy przez całą drogę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
cywile
PisanieTemat: Re: Opéra - dom państwa Lacroix   Wto Gru 06, 2016 10:20 am

/z ulicy

Zaprowadził dziewczynę do swego domu, konkretniej na poddasze, której zajmował. Chciał, by tam się uspokoiła. Doszła do siebie na tyle, by móc potem spokojnie już wrócić do domu. Z przyjacielem porozmawia o wszystkim potem, jak już zamkną piekarnię. Wiedział już, że będzie to dość trudna rozmowa. Cóż. Potem... potem... teraz miał inne rzeczy na głowie.
Co do samej dziewczyny, która również przez nich została aresztowana to w pewnym sensie odczuwał wyrzuty sumienia. Nie chciał przecież wpędzać nieznajomą w kłopoty, aż taką świnią nie był. Musiał jednak chronić swoją ukochaną, coś za coś.
Na pytanie dziewczyny odpowiedział dopiero kiedy znaleźli się na poddaszu, wcześniej zbył ją "za chwilkę porozmawiamy". Nie chciał już rozmawiać na ulicy. Po co kusić los po raz kolejny, mimo, że godzina policyjna minęła.
-Wracając do Twojego pytania... Mam nadzieję, że ją wypuszczą. - nie zostało mu nic innego tylko żywić nadzieje, by wszystko skończyło się dobrze. Wskazał Morgane miejsce by mogła spokojnie usiąść, sam jednak tego nie uczynił.
-Napijesz się czegoś? Herbata? Kawa? Woda? Chyba jest też świeży sok z pomarańczy. - zalety prowadzenia interesu, a raczej mieszkania u kogoś kto takowy ma. Takie dobrodziejstwa dostępne w wspólnej kuchni. Nie był pewien czy sok jest, w końcu owoce na soki były kupowane dla dzieci, mogły już dawno opróżnić dzbanek przy śniadaniu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
ruch oporu
PisanieTemat: Re: Opéra - dom państwa Lacroix   Wto Gru 13, 2016 11:04 am

Czuła się strasznie z tym, że Arsene widział ją w takim stanie - Morgane kiedyś znana była z tego, że w każdej sytuacji zachowa spokój, że zawsze coś wymyśli.
A teraz musiała skorzystać z szybkiego myślenia kogoś innego. Czy naprawdę od czasu akcji było z nią tak źle?
Weszła do środka wraz ze Straussem i postanowiła, że od tego momentu już się nie rozkleja - zrobi wszystko,  żeby być dzielną i bystrą osobą, którą była niedawno, a nie płaczliwą dziewczyną.
Wzięła więc głęboki wdech i uspokoiła się na tyle, na ile mogła.
- Ja też. Nie wybaczyłabym sobie - pokręciła głową, mając nadzieję, że nieznajomej nic nie będzie. W najbliższym czasie to sprawdzi, na pewno - jakim była członkiem RO, jeśli nie potrafiła odratować osoby, którą sama wpakowała w kłopoty?
- Nie, dzięki - stwierdziła, czując się już znacznie lepiej teraz, kiedy była pewna,  że pomoże dziewczynie - Za to chciałabym usłyszeć co tu robisz. Niekoniecznie zdążyliśmy porozmawiać. - stwierdziła z rozbawieniem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
cywile
PisanieTemat: Re: Opéra - dom państwa Lacroix   Pią Gru 16, 2016 11:08 am

Słysząc jej słowa niekoniecznie wiedział jak powinien się zachować. Co miał powiedzieć by było dobrze. Dziewczyna była taka drobna i delikatna, przynajmniej takie sprawiała wrażenie. Być może źle ją oceniał. Mógł się bardzo mylić w swej ocenie całej sytuacji. No ale... był tylko byłym żołnierzem, niekoniecznie artystą, który byłby o wiele wrażliwszy i empatyczny. Usiadł przy dziewczynie i przytulił ją bardzo delikatnie. Miał nadzieję, że dziewczyna nie uzna tego za próbę gwałtu czy coś w tym rodzaju. Chciał ją jakoś pocieszyć... może źle się do tego zabierał. Ktoś inny na jego miejscu na bank by to umiał lepiej rozegrać, a sam Arsene... no cóż... zagubiony jak dziecko we mgle. Chciał by to wyglądało jak przyjacielski gest, bez żadnych podtekstów. Mimo, że kochał dziewczynę zdawał sobie doskonalę sprawę, że nigdy nie będą razem. On i śliczna dziewczyna? Tak... Jasne... to nie ta bajka. Tu bestia nie był księciem zaklętym w potwora. Nawet po pocałunku pozostanie takim jakim był.
-Porozmawiajmy więc o czymś milszym... pracuję u przyjaciela jak widzisz. Mieszkam też u niego. Staram się jakoś przetrwać wojnę i ochraniać swoją małą, przybraną rodzinę jak potrafię najlepiej. - chciał jeszcze dodać, że chciałby walczyć, ale nie chciał wchodzić na takie trudne i ciężkie tematy. Nie po tym co ich spotkało nad ranem.
-A co u Ciebie słychać? Opowiadaj. To na pewno ciekawsze od tego co u mnie się dzieje. - odsunął się od dziewczyny, by ta poczuła się lepiej, bezpieczniej nie mając aż tak blisko wielkiego chłopa przy sobie...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content
PisanieTemat: Re: Opéra - dom państwa Lacroix   

Powrót do góry Go down
 
Opéra - dom państwa Lacroix
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Sous le ciel de Paris :: Paryż :: Miejsca zamieszkania :: Prawy brzeg-
Skocz do: